Przede wszystkim: odbiór
Twój dzień zaczyna się w hotelowym lobby, a nie na bazie safari. Odbiera cię transfer, a godzina podjazdu wynika z tego, gdzie tego dnia leży twój hotel na trasie — dlatego potwierdzamy ją po rezerwacji, zamiast wpisywać jedną dla wszystkich.
Jeśli zarezerwowałeś turnus zaczynający się o 08:00, odbiór jest wcześniej. Przy 13:00 tak samo. To ten szczegół, który goście najczęściej zakładają sami, i ten, przy którym jasność przed porankiem opłaca się najbardziej.
Na bazie, zanim dotkniesz pojazdu
Przyjeżdżasz i nic nie dzieje się szybko. Zespół omawia trasę i pojazdy, potem idzie odprawa bezpieczeństwa: jak panować nad maszyną, jak jechać w grupie, co robić i czego nie. Następnie pokazują ci twój własny pojazd.
Brzmi jak dużo stania. To jakieś dwadzieścia minut dnia — i powód, dla którego ktoś, kto nigdy nie siedział na quadzie, kończy na tej samej trasie co ktoś z doświadczeniem.
Jazda próbna
Robi ją każdy kierowca. Jest krótka, na równym placu treningowym, i to tam odprawa przestaje być samymi słowami. Przewodnicy patrzą i na tej podstawie decydują, czy pojedziesz trasę jako kierowca.
Większość zalicza ją, nie zauważywszy, że była oceniana. Jeśli odpowiedź jest odmowna, jedziesz tą samą trasą jako pasażer za pół ceny — nikt nie zostaje z tyłu i nikt nie jedzie do domu.
Sama jazda
To ta część, po którą przyjechałeś: 1,5–2 godziny terenu z przewodnikiem, przez teren górski, leśne drogi i naturalne koryta rzek, w tempie, które grupa utrzyma. Ty prowadzisz, przewodnik wybiera tor.
Licz się z kurzem. W niektóre dni także z błotem i wodą. Właśnie dlatego każda praktyczna strona tutaj mówi to samo o tym, w co się ubrać.
I z powrotem
Ten sam transfer odwozi cię w stronę hotelu lub miejsca zbiórki, a powrót należy do tego samego wliczonego transferu — nie ma czego organizować ani z czego się rozliczać na koniec.
Płacisz w dniu wycieczki. Przez tę stronę nic nie jest pobierane i nie zbieramy tu danych karty.